Łatwiej jest wozić po Polsce stoły i krzesła niż wiarygodność i uczciwość

- Dzisiaj rząd, pani premier nie panuje ani nad tym co dzieje się w energetyce, ani nad tym co dzieje się w górnictwie – tak Beata Szydło odniosła się do stanowiska rządu wobec kopalni Brzeszcze podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

- Sądziliśmy, że pani premier przyjdzie i powie, jaka jest propozycja dla kopalni. Od 8 miesięcy nic nie zostało tu zrobione. Mieszkańcy pytają o los kopalni, czy zostanie przejęta przez Tauron, czy też przejdzie w ręce prywatne. Premier powiedziała, że jeździ i podróżuje po Polsce, żeby rozwiązywać prawdziwe problemy Polaków. Była 7 kilometrów stąd i nie znalazła czasu, żeby przyjechać tutaj, gdzie są prawdziwe problemy ludzi. Martwią się losem swojego zakładu pracy, czyli kopalni Brzeszcze – podkreśliła.

Rząd do dziś nie sprecyzował planu działania wobec kopalni. Najpierw w styczniu premier zapowiedziała likwidację tego zakładu, jednak po kilkutygodniowych protestach rząd podpisał porozumienie z górniczymi związkowcami. W wyniku powyższego, kopalnia trafiła do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

- Jeżeli pani premier chce być uczciwa to powinna przyjechać i powiedzieć, czy Tauron chce przejąć kopalnię Brzeszcze, czy też z tego się wycofuje, czy być może - jak tutaj zaczyna się mówić - chodzi o to, żeby kopalnię kupił jakiś prywatny inwestor na dogodnych warunkach - punktowała Beata Szydło.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zaznaczyła również brak chęci rozmowy zarządów Spółek Skarbu Państwa na temat ratowania górnictwa.

- Mówią to między innymi na podstawie dokumentu „Polska polityka energetyczna do roku 2050”- stwierdziła.

Zdanie w tej sprawie zabrał również Stanisław Kłysz, szef Solidarności w kopalni Brzeszcze, według którego jedyne co zrobił rząd w celu realizacji styczniowego porozumienia to wymuszony przez związkowców program naprawczy.

- Łatwiej jest wozić po Polsce stoły i krzesła niż wiarygodność i uczciwość - podsumowała Beata Szydło.

Lista aktualności