Beata Szydło spotkała się ze strajkującymi pielęgniarkami

Beata Szydło spotkała się w czwartek z protestującymi pielęgniarkami.

- Chodzi o bezpieczeństwo pacjentów i każdego z nas, ale też chodzi o to, żeby pielęgniarki mogły godnie wykonywać zawód i żeby ich misja, którą jest niesienie pomocy pacjentom, była przez nie realizowana. Dziś pielęgniarki protestują, bo nikt ich nie chce wysłuchać  - mówiła Wiceprezes PiS.

Kandydatka PiS na premiera zwróciła uwagę na absencję premier Ewy Kopacz na strajku.

- Premier Ewa Kopacz uciekła dzisiaj, nie chce się spotykać z pielęgniarkami. Postaram się wypełnić tę rolę. Będziemy rozmawiać i będę starała się też w jakiś sposób ustosunkować do tych postulatów - stwierdziła Beata Szydło.

Ogólnokrajowe pogotowie strajkowe zostało wszczęte ze względu na niezadowolenie z rozwiązań proponowanych przez ministra zdrowia Mariana Zembali. Zaoferował on, aby wynagrodzenia pielęgniarek wzrosły o 400 zł przez 4 lata.

Pielęgniarki nie otrzymały podwyżki wynagrodzeń od 2006 roku. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,2 pielęgniarki. W innych krajach jest to od 8 - w Słowenii do nawet 16 - w Szwajcarii. Średnia wieku pielęgniarek wynosi 49 lat.

Pielęgniarki domagają się wypracowania na szczeblu rządowym rozwiązań systemowych, umożliwiających wzrost płac o 1500 zł oraz poprawę warunków pracy.

Zastrzeżenia budzi również fakt, iż proponowane podwyżki nie są elementem wynagrodzenia zasadniczego, co może spowodować, że odpowiedzialność za wypłacanie ich mogą podnosić zakłady pracy, a nie państwo.

Lista aktualności